Dieta, dieta i jeszcze raz dieta. To słowo słyszymy wielokrotnie w ciągu dnia. „Muszę schudnąć, ważę za dużo, nie mieszczę się w stare spodnie spodnie, a przecież jeszcze rok temu były w sam raz. Co z tego, że pewnie tak czy inaczej zbiegły się w praniu? Nie zmienia to jednak faktu, że dieta, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, stanowi dość istotny element naszego życia. Pozwala pozbyć się nadmiaru toksyn z organizmu, sprawia, że maleje liczba wyświetlana na jakże znienawidzonym przez większość ludzi łazienkowym urządzeniu, które mimo, że nas irytuje, to wykorzystywane jest przez nas każdego ranka. Najistotniejszy jest jednak początek diety. Zazwyczaj sama myśl o jej rozpoczęciu wprawia otyłego człowieka w dobre samopoczucie, a nawet szczupły cieszy się, gdy ją zaczyna. Dlaczego? Widać taka już nasza natura. Tyczy się to jednak tylko jednej z diet, tzw. diety od jutra. Rozpoczynana jest codziennie z tym samym zapałem, z tą samą nadzieją w oczach, w głosie i przede wszystkim w pasie. Zwykle kończy się jednak na powrocie do stanu z poprzedniego dnia, czyli diety od jutra. Jeżeli jednak mamy problemy z nadwagą, powinniśmy w końcu okazać silną wolę i nadać tej diecie jakąkolwiek inną nazwę. Wystarczy zrobić odpowiednie badania, by upewnić się, czy nic nam nie dolega, i zdecydować się na jedną z polecanych przez lekarzy diet.